Bardzo dobrze wykonany case z dobrze wyprofilowanymi, dość sprężystymi wypełnieniami, stabilizującymi przenoszone w nim urządzenie. Urządzenie nie styka się z żadną ze ścianek "lewituje" pomiędzy wypełnieniami. Na plus jeżeli chodzi o wentylację jest to, że pod urządzeniem, (w położeniu poziomym) jest ok 2,5 cm przestrzeni co daje lepszą wentylację i na czas transportu można tam coś włożyć mając na uwadze dwie środkowe nóżki w Stadium XL, które trochę ograniczają tę przestrzeń. Materiał z którego wykonane są ścianki zewnętrzne ma fakturę drobnego grysiku, nie palcuje się, wygląda bardzo dobrze. Case został do mnie dostarczony w kartonie zbiorczym z innymi produktami, bez swojego opakowania, zakurzony - MINUS dla Thomanna. Gdybym chciał go odesłać, czy odsprzedać to nawet nie miałbym w czym, dla mnie duży kłopot. Czyżby Thomann nie oferował tego produktu w dedykowanym opakowaniu? To co bym zmienił, żeby było 100% funkcjonalności, to uchwyt z takiego który przypomina bardziej ten używany w neseserach podręcznych z lat 80' na bardziej nowoczesny, szerszy, lepiej leżący w dłoni, Ten jest cienki i niewygodnie leży w dłoni, tym bardziej, że case z urządzeniem waży sporo. Dodatkowo uchwyt nie wzbudza zaufania, jakby miał się za chwilę urwać, mam nadzieję, że to się nie stanie. Case wyposażony jest w cztery sporej średnicy, stabilne nóżki do ustawienia w poziomie na podłodze, a powinien mieć jeszcze dodatkowe cztery, żeby można było na nich postawić case w pionie, a nie szorować okuciami po podłodze. W instrukcji jest zapis, że materiał z którego zrobione są nóżki może zostawiać trwałe ślady na powierzchni i najlepiej przykleić do nich filc... to chyba żart... Może Thomann powinien mieć w ofercie za dodatkową opłatą zestaw DIY z filcowymi podkładkami i klejem?
Podsumowując bardzo dobry case z drobnymi niedociągnięciami.